Get Adobe Flash player

postheadericon Do czego to doprowadzi?

Do czego to doprowadzi? pieniądze zadłużenie hipoteka jakże byśmy chcieli, aby wróciły dawne czasy, kiedy to każdy z nas mógł pójść do banku i wziąć sobie kredyt, który mu się „podobał”, a nawet tani kredyt hipoteczny nie był problemem. Banki prowadziły łagodną politykę i można było na nie liczyć. Teraz jednak, jak większość mówi to przez kryzys, instytucja ta bardzo się zmieniła. A przez to zmienili się również klienci banków. Niektórzy są naprawdę załamani. – To jest chore! Co mam zrobić? Kiedyś jak poszedłem do banku, to wiedziałam, że tam będzie czekać na mnie pomocna dłoń z ich strony. Chciałem tylko, i aż jak się okazało, wziąć jakiś tani kredyt hipoteczny. Nie mam za dużo pieniędzy, a moje zarobki nie wystarczają, abym mógł odłożyć na dom. W dzisiejszych czasach to jest praktycznie niemożliwe. Dlatego sądziłem, że jeśli poproszę o pomoc bank, to ją otrzymam. Okazało się, że takich jak ja jest jeszcze dużo, dużo więcej. Załamałem się, bo wiedziałem, że nie otrzymam kredytu, gdyż się dowiedziałem, że moje stałe dochody są zbyt niskie, i na nic zdały się tłumaczenia, że zawsze byłem klientem solidnym, który raty spłacał regularnie. Cóż… pozostało mi się wycofać i czekać na czas, kiedy zasady troszeczkę złagodnieją, ale wiedziałem, że będę musiał poczekać długo.- żali się jeden z klientów Zapewne większość z nas rozumie tego Pana, ponieważ większość jest w takiej samej sytuacji, ale cóż możemy zrobić? Banki na razie nie maja zamiaru zmieniać nic w swoich działaniach, ponieważ uważają, że klienci na to nie zasługują. Dlaczego? Dlatego, że uważają, iż klienci są nie w porządku, nie spłacając swoich zadłużeń bankowych. I tu trzeba im przyznać rację, ponieważ faktycznie statystycznie rzecz biorąc duża część nas albo nie spłaca kredytów w wyznaczonych terminach albo nie spłaca ich w ogóle. Może warto na samym początku zacząć wymagać od siebie szacunku w stosunku do innych, zamiast zrzucać od razu wszystko na banki. Póki co musimy zacz ać się przyzwyczajac do sytuacji panującen na rynkach, gdyż nic się nie zmienia i prędko nie zmieni.